Geoblog.pl    dzidek1960    Podróże    Rowerowy trip po restauracyjnych i maÅ‚ych browarach północnych Czech.    DzieÅ„ pierwszy.
Zwiń mapę
2014
03
sie

Dzień pierwszy.

 
Polska
Polska, Chojnów
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 77 km
 
Kieruję się z Leszna w kierunku Góry, później przez nowy most na Odrze w Ciechanowie, Rudną na Lubin. Do tej pory nie mam żadnych problemów, droga ubywa chociaż nie w takim tempie jak pierwotnie zakładałem. Dojeżdżając do Lubina słyszę nasilające się grzmoty, robi się ciemno i zaczyna mocno wiać. Czuję pierwsze krople deszczu na ciele, zatrzymuję się na przystanku autobusowym. Pod wiatą spędzam ok. 0,5 godziny ale burza przechodzi bokiem. W Lubinie mokro, pełno kałuż że nie widać dziur. Wjeżdżam w jedną z takich wyrw w asfalcie i przebijam dętkę. Już wiem, że będę musiał mocno uważać na dziury bo obładowany rower dobija na nich oponę do felgi. Wymieniam dętkę w lekkim deszczu i ruszam dalej. W lubińskim Tesco zatrzymuję się na obiad. Jadę dalej na Chojnów w okolicach którego rozglądam się za miejscem na mój pierwszy dziki biwak. Znajduję miejsce kawałek za Chojnowem niewidoczne z drogi a jednocześnie bardzo blisko niej. Rozbijam namiot na końcówce starej nieużywanej drogi asfaltowej, zabezpieczam rower. Sprawdzam stan licznika, dzisiaj przejechałem 107 km. Liczyłem na co najmniej 150 co mi uświadamia, że moje założenia odnośnie długości trasy mocno odbiegają od realiów. Idę spać.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (4)
  • zdjÄ™cie
  • zdjÄ™cie
  • zdjÄ™cie
  • zdjÄ™cie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
dzidek1960
Zdzisław Wasiołka
zwiedził 2% świata (4 państwa)
Zasoby: 63 wpisy63 1 komentarz1 560 zdjęć560 0 plików multimedialnych0